Społeczna energia a bezdomność

Istnieje odniesienie pomiędzy ciałem ludzkim a energią społeczną. Energię tworzymy sami, wykorzystujemy wpływ natury, ale także pomagają ją wytworzyć kontakty z innymi. Nasze ciała czerpią ją z natury: powietrza, wody, pożywienia i słońca. Przy czym jakość tych czynników jest tak samo ważna jak dobre relacje społeczne. Te powinny być oparte na zaufaniu, życzliwości, otwartości, szacunku, akceptacji, trosce, bliskości i miłości. To czy będziemy mieli energię zależy także od sposobu, w jaki potraktujemy sami siebie: czy dbamy o dobrą jakość snu, odpoczynku, czy zapewniamy sobie wysiłek fizyczny. Ważne jest także jak postrzegamy innych, jakie są z tym związane emocje. Podobnie dzieje się z energią społeczną. Kontakt, relacje i wspólne działanie ją tworzą, utrzymują, rozwijają lub odnawiają. Warto zastanowić się co to są w aktywności i działalności społecznej: dobry oddech, słońce i jasność, wysiłek, sen i odpoczynek.

Energię bowiem może manifestować i przejawiać pozytywnie lub negatywnie. Może służyć dobru, ale też wzmacniać zło, niszczyć i dewastować. Niekiedy też ją marnotrawimy, wykorzystujemy do bezużytecznych czynności.

W wymiarze społecznym ważne jest uwalnianie jej w dobrym i pozytywnym kierunku tak, aby służyła dobrym celom i sprzyjała długofalowemu rozwojowi. To oznacza, że nasza osobista energia musi wykroczyć poza „ja”, czy „siebie” i skupić się na potrzebach innych osób. Uważność i wrażliwość na to co wspólne mogą być generatorami wielkiej energii społecznej. Ale też energia, która może na początku być niszczycielska i destrukcyjna, może stać się konstruktywna i pożyteczna społecznie. Wiele zmian społecznych zapoczątkowały bunt i protest, dlatego dla mnie ważna jest umiejętność liderów, by umieli kierować energią w kategoriach kompetencji i umiejętności.

Energia społeczna potrzebuje jednak przekonania o możliwości zmiany i wpływu na rzeczywistość. Potrzebne jest poczucie wpływu i sprawczości. Działalność społeczna potrzebuje przestrzeni do oddziaływania i sprawczości. Dla aktywności obywatelskiej i samorządności ważne są: włączenie i partycypacja. Niewystarczające są: informowanie i konsultowanie. Kluczowe stają się współtworzenie, a potem wspólne wdrażanie i zarządzanie – współodpowiedzialność za działania społeczne.

Gdy myślę o aktywności obywatelskiej i samorządności, partnerskich relacjach, to przyznaję, że zbyt często władze publiczne, a coraz częściej sami obywatele i obywatelki (grupy nieformalne, ruchy miejskie i organizacje pozarządowe) uznają, że aktywność i działalność społeczna ma służyć władzom publicznym, a nie dobru wspólnemu. Tymczasem zasada pomocniczości działa tylko w jednym kierunku: pomocniczości władz publicznych w stosunku do aktywności i wysiłków jednostek i grup społecznych.

Jak odnieść energię społeczną do zjawiska bezdomności?

Mają ją osoby doświadczające bezdomności. Jest to przede wszystkim energia skupiona na fizycznym i duchowym przetrwaniu, ale też zorientowana na najbliższe osoby, które znajdują się w bezdomności. Wiele jest przejawów i postaw pełnych solidarności, współczucia, troski i wsparcia. Ciekawym doświadczeniem jest towarzyszenie osobom wychodzącym z bezdomności, kiedy przez zapewnienie im mieszkania i wsparcia, są zapewnione ich najważniejsze potrzeby fizjologiczne i bezpieczeństwa. Nie muszą już codziennie walczyć o przetrwanie w sensie biologicznym. Wówczas uwidacznia się nowa energia skoncentrowana na poczuciu sensu życia, samorealizacji, wspieraniu i pomaganiu innym – na byciu potrzebnym i użytecznym. Ona ma olbrzymi potencjał. Tym bardziej bolesne jest to, że zbyt często osoby te pozbawiane są głosu. Uznaje się, iż ze względu na ich problemy i doświadczenia nie są w stanie zabierać głosu i partycypować w swoich sprawach, ani nie generują pozytywnych aktywności społecznych.

Zbyt często w sprawach osób doświadczających bezdomności wypowiadają się i decydują eksperci i ekspertki, badacze i badaczki, działacze i działaczki organizacji pozarządowych, osoby decyzyjne jednostek publicznych, politycy i polityczki. Brakuje głosu osób, które same doświadczają bezdomności, są ekspertami i ekspertkami przez doświadczenie.

W myśl zasady pomocniczości ten głos jest najważniejszy i wszystko inne powinno być mu podporządkowane.

Osoby w przestrzeni ulicy zapytane, co jest im potrzebne do rozwiązania ich problemów odpowiadają, że są to: własna przestrzeń, miejsce bezpieczne, prywatne i intymne, dające wolność samostanowienia i decydowania. To mieszkanie, które może stać się domem.

Co prawda wokół problematyki bezdomności i dramatycznej sytuacji osób jej doświadczających generowana jest spora energia społeczna, jednak istnieje jeszcze potencjał do jej zwiększenia. Wokół bezdomności narosło dużo stereotypów, a osoby doświadczające bezdomności doświadczają stygmatyzacji i dyskryminacji. Społeczne zaś wsparcie dla osób w bezdomności zdominowane zostało przez samorządy lokalne i wyspecjalizowane organizacje pozarządowe działające na zlecenie władzy publicznej. Pozostaje mały obszar dla innego zaangażowania społecznego. Samorządy i organizacje pozarządowe nie prowadzą programów wolontariatu oraz społecznego zaangażowania we wsparcie osób w bezdomności. Dodatkowo wsparcie zdominowane zostało przez system instytucji zamkniętych: noclegowni i schronisk. Brakuje rozwiązań środowiskowych, osadzonych w lokalnych społecznościach, polegających na równoczesnym oferowaniu wsparcia i mieszkania. Usługi mieszkaniowe zdominowane zostały przez władzę publiczną i sektor prywatny, obszar pozarządowy i społeczny praktycznie jest nieobecny (może poza ruchami lokatorskimi). Niestety model wspierania osób w bezdomności w Polsce pozostaje archaiczny, oparty na charytatywności, leczeniu, warunkowości i uznaniowości, tymczasem modele o sprawdzonej skuteczności i efektywności oparte są na prawach człowieka, rozwiązaniach mieszkaniowych, wsparciu społecznym i zindywidualizowaniu pomocy. Zamiast rozwiązać problem bezdomności, wciąż nim zarządzamy. Wszystkie te kwestie hamują energię społeczną. Uwolnienie jej wymaga przestawienia polityki publicznej na inne tory.

Zagadnienie bezdomności powinno bowiem znajdować się wysoko w agendzie politycznej, tymczasem debata społeczna, a tym samym polityczna wokół bezdomności, pozostaje powierzchowna, pełna frazesów i stereotypów, oparta na opiniach i przesądach, a do tego spychana jest na margines życia publicznego.

Większe zaangażowanie i generowanie energii politycznej możliwe jest tylko przy zwiększonej aktywności grup nieformalnych, lokalnych społeczności, ruchów społecznych, a także samych osób doświadczających bezdomność. Odgórne regulowanie i ingerowanie w tą energię może ją tylko wytrącać i unicestwiać.

Deinstytucjonalizacja usług nie oznacza zniesienia i rezygnacji ze struktur instytucjonalnych, systemu wsparcia i zaangażowania samorządów i wspólnot lokalnych. Potrzebujemy zarówno oddolnej energii, aktywnego zaangażowania wszystkich interesariuszy i interesariuszek i równoczesnego wsparcia instytucjonalnego tych procesów, zgodnie z duchem subsydiarności.

Piotr Olech

INNE ARTYKUŁY

WL4

WL4

Myślę, że najlepszym sposobem na podejmowanie dialogu jest rozmawianie o trudnych sprawach. Wraz z naszymi członkami WL4 organizujemy wystawy. Wspólnie z mężem i córką stworzyliśmy otwarty projekt artystyczny. Określamy temat-hasło, wpisujące się w aktualne...

Latentne energie społeczne w Polsce

Latentne energie społeczne w Polsce

Mamy trudności z rozmową. Nie doceniamy samej rozmowy, która nigdzie nie prowadzi, która nie kończy się wiążącą decyzją, samego bycia razem, słuchania się, robienia czegoś z pozoru bezcelowego. Często rozmawianie nie wydaje się nam czynnością ważną – kojarzy się z...

O Olimpiadzie Wiedzy Obywatelskiej Senior Obywatel

O Olimpiadzie Wiedzy Obywatelskiej Senior Obywatel

Po wyborach do Sejmu i Senatu w roku 2015, analizując wyniki, zastanawialiśmy się czy odzwierciedlają one nasze preferencje. Czy wybory, których dokonaliśmy wynikały z naszej wiedzy i analizy sytuacji? Czy jesteśmy świadomymi obywatelami? Czy poziom naszych...

zobacz także

WL4

WL4

Myślę, że najlepszym sposobem na podejmowanie dialogu jest rozmawianie o trudnych sprawach. Wraz z naszymi członkami WL4 organizujemy wystawy. Wspólnie z mężem i córką stworzyliśmy otwarty projekt artystyczny. Określamy temat-hasło, wpisujące się w aktualne...

Latentne energie społeczne w Polsce

Latentne energie społeczne w Polsce

Mamy trudności z rozmową. Nie doceniamy samej rozmowy, która nigdzie nie prowadzi, która nie kończy się wiążącą decyzją, samego bycia razem, słuchania się, robienia czegoś z pozoru bezcelowego. Często rozmawianie nie wydaje się nam czynnością ważną – kojarzy się z...

O Olimpiadzie Wiedzy Obywatelskiej Senior Obywatel

O Olimpiadzie Wiedzy Obywatelskiej Senior Obywatel

Po wyborach do Sejmu i Senatu w roku 2015, analizując wyniki, zastanawialiśmy się czy odzwierciedlają one nasze preferencje. Czy wybory, których dokonaliśmy wynikały z naszej wiedzy i analizy sytuacji? Czy jesteśmy świadomymi obywatelami? Czy poziom naszych...