Po wyborach do Sejmu i Senatu w roku 2015, analizując wyniki, zastanawialiśmy się czy odzwierciedlają one nasze preferencje. Czy wybory, których dokonaliśmy wynikały z naszej wiedzy i analizy sytuacji? Czy jesteśmy świadomymi obywatelami? Czy poziom naszych kompetencji obywatelskich jest wystarczający do odpowiedzialnego pełnienia demokratycznych powinności? Doszłam do wniosku, chyba nie ja jedna, że przyczyną zaistniałej sytuacji jest brak wiedzy obywatelskiej w społeczeństwie.
Przypomniało mi się takie powiedzonko: bawimy się ucząc, uczymy się bawiąc. Ta koncepcja dotyczyła kształcenia dzieci i młodzieży, ale może można ją zastosować w przypadku seniorów? Tak powstał pomysł zorganizowania Olimpiady Wiedzy Obywatelskiej Senior Obywatel, dalej nazywanej Olimpiadą. Miał to być pretekst do zdobycia przez seniorów współczesnej wiedzy społecznej, a nie sprawdzian wiedzy. Koncepcja Olimpiady krystalizowała się w czasie spotkań i rozmów, najpierw w rodzinie, a później z przedstawicielami władz czy instytucji. Na nasze szczęście pomysł przedsięwzięcia spotkał się z zainteresowaniem i poparciem włodarzy Gdańska, zwłaszcza nieodżałowanego prezydenta Pawła Adamowicza, ale też innych samorządowców. Wokół idei udało się skupić kilka osób, delegatów Obywatelskiego Parlamentu Seniorów z Delegatury Pomorskiej, która z mojej inicjatywy, popartej przez Prezydium Obywatelskiego Parlamentu Seniorów, została założona w 2016 roku. Po konsultacjach i dyskusjach sprecyzowany został główny cel zorganizowania Olimpiady: zwiększenie społecznej aktywności osób starszych. Miał być osiągnięty przez zbudowanie świadomości realnego wpływu seniorów na funkcjonowanie społeczeństwa obywatelskiego oraz na kierunki rozwoju polityki senioralnej.
Władze samorządowe pomogły w zdobyciu pieniędzy z grantów oraz od sponsorów. Pozostało pomyśleć o regulaminie, zasadach przeprowadzania eliminacji, począwszy od gminnych i miejskich, poprzez wojewódzkie, aż do ogólnopolskich.
Tak jak w olimpiadach sportowych potrzebny jest trening, żeby podnieć formę fizyczną, tak i w naszej Olimpiadzie też potrzebne są przygotowania i treningi umysłu. Były to spotkania z parlamentarzystami, wizytowanie ośrodków władzy, sądów, samorządów, instytucji oświaty, ośrodków religii, nekropolii, kultury, wizyty studyjne w Sejmie i Senacie. Nasze wyprawy finansowane były przez pana wicemarszałka Senatu Bogdana Borusewicza i panią poseł na sejm Małgorzatę Chmiel
Do realizacji zamierzenia pozyskiwaliśmy wykładowców z wyższych uczelni – Uniwersytetu Gdańskiego, Uniwersytetu Warszawskiego, Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu w Gdyni.
Do tej pory na Pomorzu odbyły się cztery edycje Olimpiady Seniora. Trzy na Pomorzu i jedna ogólnopolska. Pierwsza, pilotażowa edycja miała miejsce w roku akademickim 2016/2017, zorganizowaliśmy ją na terenie Województwa Pomorskiego. Patronatem honorowym tej i kolejnej był Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.
W poszczególnych powiatach i miastach patronatami honorowymi eliminacje objęli prezydenci i starostowie.
Po tragicznej śmierci prezydenta Pawła Adamowicza kolejne edycje Olimpiady zyskały imię tego wielkiego człowieka. Olimpiada Wiedzy Obywatelskiej „Senior Obywatel” im Prezydenta Pawła Adamowicza.
W każdej edycji przygotowane były napisane zrozumiałym językiem skrypty z tematami i zagadnieniami do samokształcenia, na podstawie których były przygotowane testy. Urząd Marszałkowski sfinansował wydanie podręcznika dla olimpijczyków opracowanego przez panią prof. Agnieszkę Bógdał-Brzezińską z Uniwersytetu Warszawskiego i pana prof. Jana A. Wendta z Uniwersytetu Gdańskiego. Obydwoje przeprowadzali też wykłady, które cieszyły się dużym zainteresowaniem, co było widoczne w trakcie towarzyszących im dyskusji. Założyliśmy stronę internetową Klub Olimpijczyka na której zamieszczane są informacje o kolejnych Olimpiadach i udostępniane, od czasów pandemii, wykłady. Wykłady i informacje o Olimpiadzie prezentowała też Telewizja Senioralna Gdańsk.
Do organizowania czterech edycji Olimpiad przystąpiło piętnaście starostw z Pomorza. W Olimpiadach brało udział 2126 uczestników w przedziale wiekowym od 60 do 88 roku życia i czasem z pewnymi niesprawnościami.
W powiatach prowadzenie olimpijskich eliminacji przejęły lokalne samorządy działające zgodnie z naszym regulaminem i ustaleniami. W każdym powiecie został wybrany koordynator terenowy i to niekoniecznie osoba starsza. Większość koordynatorów to osoby młode. W powiatach, w których włodarze żywo zainteresowali się Olimpiadą i znaleźli kompetentne osoby pełniące funkcję koordynatora, było najwięcej chętnych do udziału w Olimpiadzie.
Olimpiada 2020/2021 w związku z ograniczeniami związanymi z pandemią, została zorganizowana on-line. Wykłady i eliminacje przeprowadzone zostały z wykorzystaniem Internetu, a seniorzy zyskali nowe umiejętności w tego typu aktywnościach. Udział w webinariach, w wykładach i spotkaniach odbywały się zdalnie
Wszyscy uczestnicy Olimpiad zadeklarowali, że będą brali aktywny udział w wyborach i wybierać będą zgodnie ze swoją wiedzą i sumieniem. Udział w Olimpiadzie, a zwłaszcza zakończony sukcesem, stał się inspiracją dla kilkunastu olimpijczyków do startowania w wyborach do rad dzielnicowych i miejskich. Niektórzy z nich zostali radnymi, uzyskując realny wpływ na działanie lokalnych samorządów. Mamy też reprezentację w Radzie Wojewódzkiej Seniorów
Barierą w upowszechnieniu Olimpiady są finanse. Nie udało się pozyskać tylu sponsorów ani napisać tylu grantów, żeby móc nadać Olimpiadzie jeszcze większą rangę i dotrzeć do jeszcze większego grona seniorów. Kłopotem była też bierność części seniorów. Przedstawiciele NGO twierdzą, że trudno jest wygrać grant, trudno zrealizować przy niewystarczającym zabezpieczeniu finansowym, a już drogą przez mękę jest rozliczenie grantu. Nie tyle rozliczenie finansowe, co jego merytoryczne uzasadnienie. Musimy pisać elaboraty i odpowiadać na często nielogiczne pytania i po kilkakroć wyjaśnić i uzasadniać, takie czy inne nasze działania. Przedsięwzięciem nie były zainteresowane media (poza lokalnymi o zasięgu powiatu)), lub traktowały informowanie o programie jak reklamę. TV Gdańsk zażyczyła sobie zapłaty i to dosyć wysokiej za zaprezentowanie nas w swoich programach i wiadomościach. Brak pieniędzy zahamował rozwój projektu, w tym możliwość zatrudnienia specjalistów do przeprowadzania kolejnych edycji Olimpiady czy rozbudowania stronę internetową. Wynagrodzenia koordynatorów, wykładowców, założenie i prowadzenie strony, to raczej symboliczne kwoty, więc można stwierdzić, że ten projekt był prowadzony społecznymi siłami w znacznej mierze w oparciu o idee wolontariatu.
Barbara Śreniawa






